Kościół NMP Królowej Świata

Fara stargardzka jest - w pełnym znaczeniu tego słowa - po prostu piękna, pełna łagodnego piękna, jakie nie zawsze znajdujemy przy agresywnej, gotyckiej strzelistości. Piękno to opiera się dziś na minimalnej ilości środków wyrazu: bieli ścian, malowanych, zdobionych łukach, rozświetlonym prezbiterium. Budowę świątyni rozpoczęto na przełomie XIII i XIV w. Była to wówczas bezwieżowa budowla halowa, jakich wiele można znaleźć na północy Europy. Sto lat później sprowadzono wielkiego architekta szczecińskiego, Henryka Brunsberga, i tak powstało arcydzieło -bazylika z obejściem wokół prezbiterium, wieńcem kaplic i dwuwieżową fasadą (nigdy nie ukończoną). Brunsberg był jednym z największych architektów średniowiecznego Pomorza. Inne jego realizacje to przebudowa katedry św. Jakuba w Szczecinie, kościół św. Katarzyny w Brandenburgu, a przede wszystkim - poddawany obecnie generalnej renowacji, niesamowity Kościół Mariacki w Chojnie.

Nawa główna ma sklepienie gwiaździste, zaś nawy boczne - krzyżowe. Kluczem do tajemnicy piękna świątyni jest zaprojektowane przez Brunsberga jasne, jakby emanujące światłem, prezbiterium. Inne arcydzieła to Kaplica Mariacka (1388), ozdobiona na ścianach zewnętrznych 96 maskami, oraz piętnasto-wieczne malowidła - w zakrystii, w kaplicy Trzech Króli i kaplicy Mildenitzów. Pierwotny wystrój był przebogaty - znajdowały się tu m. in. co najmniej 64 ołtarze. W okresie Reformacji kościół przypadł protestantom, a do katolików powrócił dopiero po 1945 r. Dziś paradoksalnie, gdy nie zachowało się niemal dawne wyposażenie, oczarowuje harmonijnym, wysmakowanym wnętrzem. To zasługa architektury Brunsberga, tak wybitnej, że nawet niemal pusta fara stargardzka pozostaje jedną z najpiękniejszych i najbardziej pobudzających wyobraźnię świątyń w Polsce.

nadmorskie miasto Sopot noclegi oferuje komfortowe!